Bio
Siemanko wszystkim! Postanowiłem w końcu założyć tu konto, bo sam już powoli głupieję od tego całego urządzania mieszkania. Obecnie mam na tapecie misję specjalną, czyli całkowitą metamorfozę pokoju mojej młodszej siostry. Dziewczyna ma już swoje zdanie, fioletowe ściany z dzieciństwa nagle stały się wrogiem numer jeden, a stare meble nadają się już tylko do oddania. Największy ból głowy mamy z materacem i całą ramą, bo sypialnia jest dość ciasna, a zmieścić trzeba tam mnóstwo gratów. Oglądamy z mamą różne łóżka młodzieżowe i szukamy czegoś z dużymi szufladami na pościel albo jakieś rzadko używane rzeczy, żeby uratować trochę podłogi. Może macie do polecenia jakieś fajne, sprawdzone rozwiązania do mniejszych pokoi, które nie rozsypią się po roku użytkowania? Chętnie pogadam i wymienię się doświadczeniami, bo wizyty w salonach meblowych zaczynają mi się już śnić po nocach. Trzymajcie się!